Jest wesoło…

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
© Pixabay
Print Friendly, PDF & Email

 

 

Po pojawieniu się COVID-19 nasza planeta się skurczyła i wyszło na jaw, że na Ziemi decydują Wirus i korporacje. Rządy pełnią tylko funkcje dekoracyjne. I to nie najlepiej. Głównie generują chaos, który ku zaskoczeniu jest obecny nie tylko nad Wisłą.

Ponieważ jesteśmy najlepsi we wszystkim, nasz chaos jest lepszy niż ogólnoświatowy. Doprowadził do tego, że znudziły się nam lockdowny. Wobec niedostatków codzienności, kto żyw (jeszcze) schodzi do podziemia i po podaniu hasła baluje. Nie licząc się z domami pogrzebowymi, które nie nadążają z usługami. W tych okolicznościach zalecane jest poczucie humoru. Jest to cecha przeciętnie popularna, bo wymaga inteligencji.

Ta niedogodność została jednak pokonana przez naukowców. Ogłosili, po badaniach, że inteligencja najlepiej rozwija się w sobotę i niedzielę w procesie wylegiwania się w łóżku i nic nierobienia. Poczucie humoru nie wszystkich dotyka, ale ma tę zaletę, że nie zna granic.

Marek Belka, były premier i prezes NBP, znany z niezależnego zdania, tak opisał w Gazecie Wyborczej wybryk rzeczywistości związany z Danielem Obajtkiem: „pan Daniel nie ma lekko. Żeby kontrolować, co o nim piszą i kto to czyta, kupił kiosk. Biznes okazał się mierny. Postanowił samemu drukować gazety, ale sąd zabrał mu czcionki. Wpadł na pomysł, żeby inni mieli zakaz pisania o nim w ogóle. Też nie wyszło. Biednemu zawsze wiatr w oczy”.

Janusz Kowalski, gwiazda Solidarnej Polski – po chwilowej nieobecności w kreowaniu polityki – dał popalić. Wyjaśnił w Radiu TOK FM, że pozbawienie immunitetu sędziego Tulei to pomyłka. Wszystkim sędziom trzeba odebrać immunitet. A dlaczego nie obdzierać ze skóry? Jestem za obdzieraniem, bo jest bardziej widowiskowe.

Nadmiaru rozrywki aktualnie nie mamy. Policja przerabiana zdalnie (przez ukrytego przed widokiem publicznym wicepremiera od spraw wewnętrznych) na karzące ramię narodu nie ma najlepszej prasy. Ale to przecież „zwykłe chłopaki”. Na komendzie, twierdzi Kamil Sulowski w „Tygodniku Warszawa” (piątkowy dodatek do „Gazety Wyborczej) śmiejemy się ze wszystkich. pisowców, oszołomów religijnych i kiboli. Ale najwięcej to z lewaków. Bo to frajerzy. Wszyscy inni wiedzą, że jak pokażą dowód, to policja się odczepi. A ci podstawiają telefon pod oczy i grożą upublicznieniem wizerunku. Ściema. Wychodzi na to, że bicie – tylko na komendę. No i patriarchat się zachował. Była policjantka: – Podczas jednej ze służb miałam lekką kontuzję ręki, nie mogłam chwycić kubka z kawą. „Pewnie od zwalenia komuś gruchy” – usłyszała komentarz.

W ramach uwalniania się od zacisza domowego nastolatka udała się na cmentarz i skakała podobno po grobach żołnierzy. Naliczyłem 17 opinii internautów, z których „tępa dzida” należała do najłagodniejszych. Winien jest Jurek Owsiak, a także Marta Lempart, a w ogóle należy przywrócić karę chłosty. Sto batów na tyłek wyleczy dwunastolatkę z przypadłości.

Nie wszystkim pandemia szkodzi. Krajowi bogacze, żeby uciec przed galopującą inflacją, inwestują w złote krugerandy, burgund z renomowanej winnicy, kawalerki w metropoliach i ziemię w dobrej lokalizacji. Ten rynek urósł w Zakopanem czy Sopocie, a nabycie tam posesji należy do rzadkości Światowa finansowa elita inwestuje w oceaniczne jachty pozwalające na egzystencję z dala od wirusa. Jest też moda na budowę podwodnych jednostek. W końcu w kosmosie też robi się ciasno, a poniżej 11 tysięcy metrów w oceanie było dotychczas troje ludzi.

Pandemia pandemią, ale wkoło jest wesoło. Nie tylko strasznie.

Jerzy Dzięciołowski

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.