Mądry Polak przed szkodą?

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
© Ubailves, Wikipedia
Print Friendly, PDF & Email

 

 

Czytelnik felietonu „Gnić czy nie gnić?” pyta, co sam sądzę, czy opozycja powinna rzucić ratunkowe koło (czemu przeciwna jest we wspomnianym tekście Dominika Wielowieyska), z powodu braku większości w Sejmie, w związku z szykującym się głosowaniem nad ratyfikacją Unijnych Funduszy Odbudowy?

Czytelnik popiera Dominikę Wielowieyską. Też uważam, że nie należy rzucać tej władzy koła ratunkowego. Był czas, że rozstrzygające znaczenie dla zmiany władzy miało zarządzanie gospodarką, Ale wobec tego, co się dzieje, że można dodrukować potrzebne do kupowania wyborców pieniądze, dowolnie podnosić podatki, rozgrzebywać inwestycje za miliardy i je „wygaszać”, tworzyć z rafinerii hub z mydłem i powidłem, należy się określić: żadne półśrodki, żadne czekanie aż się samo przewróci. Rozmiary szkód wyrządzanych przez sprawującą władzę jedynie słuszną partię narastają nie tylko w materii – ostatnia jaskółka, najwyższa w Unii Europejskiej inflacja – ale też w dobijaniu prawa.

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy prawomocnie orzekła, że sędzia Paweł Juszczyszyn ma być przywrócony do pracy, a sędzia Maciej Nowacki, jego szef, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie oświadczył, że go nie przywróci. Bez uzasadnienia. Po kilku dniach wyjaśnił, że zapyta Sądu Najwyższego, czy Rejonowy w Bydgoszczy miał odpowiednie kompetencje. To anarchia i jawna kpina z instytucji prawa. Sam sędzia Nowacki jest za cienki. „Ktoś” ważny to wspiera. To może sądy w Polsce nie są potrzebne? Jest wiele granic, które były przekraczane. Ale jeśli właśnie następuje przesilenie, to należy mu pomóc. Jesteśmy w takim momencie, żę obóz rządzący tylko trwa, nie ma pomysłu ani na ożywienie gospodarcze, ani na pobudzenie aktywności.

Odkładana prezentacja założeń „Nowego Ładu” jest klasyczną ucieczką do przodu, dla przykrycia braków z minionych lat, przede wszystkim spadku inwestycji do nienotowanego od 30 lat poziomu 17% PKB, bez których nie ma rozwoju. Pieniądze z funduszy odbudowy po pandemii mają przedłużyć trwanie szkodliwej władzy. Dlatego opozycja nie może się do tego przykładać. Nie jest przesądzone, że stracimy te fundusze, jeśli od razu Sejm ich nie ratyfikuje. Głosowania można powtarzać. Nie jest też bez znaczenia, że fundusze są podzielone na transze i będą transferowane w poszczególnych latach. Blokować je może na przykład reguła praworządności.

Poza wszystkim: stan rozchwiania władzy w Polsce jest tego rozmiaru, że utrwalanie chaosu będzie ułatwiać sprzątanie po „dobrej zmianie”.

Nie do przecenienia jest fakt, że wspólne działanie opozycji, z liczbą posiadanych sejmowych szabel, przy braku jedności w formalnie zjednoczonej prawicy, przesądza o upadku rządu.

Brać trzeba pod uwagę, że po wyhamowaniu pandemii nastąpi naturalny proces społecznego odreagowania czasu lockdownu. Ulga z powrotu do normalności przesłoni wyrządzone szkody. Ułatwi to rządzącym mobilizację twardego elektoratu i potencjalnych zwolenników.

Ta władza dawno utraciła wiarygodność. Zgarnie zdobytą przy wsparciu opozycji kasę i przydzieli swoim. Bez liczenia się z interesem ogółu obywateli, pozycją Polski w międzynarodowej wspólnocie i przyjętych ewentualnie zobowiązaniach co do rozdziału pomocowych funduszy. Jest szansa, żeby się okazało, że mądry Polak przed szkodą.

Jerzy Dzięciołowski

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.