Wspólna polityka rolna UE – Debata o przyszłości

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
Print Friendly, PDF & Email

Konsekwencje globalizacji

Nowa polityka UE jest kształtowana nie tylko pod wpływem potrzeb wewnętrznych, ale także pod presją tendencji na rynku, w polityce globalnej i nowych trendów makroekonomicznych. Społeczeństwa krajów zjednoczonej Europy doceniają, jak wynika z badań, osiągnięcia, stabilność ekonomiczną i polityczną, chociaż pojawiają się także tendencje odśrodkowe w niektórych krajach. Naszego kontynentu nie omijają również konflikty i zagrożenia globalne.

O konsekwencjach globalizacji i przewidywanych kierunkach zmian mówił na konferencji prof. Szczepan Figiel. Nie ulega wątpliwości, że tworzenie się globalnego rynku jest nieodwracalne. Towarzyszy temu wiele nowych zjawisk ekonomicznych i społecznych. Obserwuje się np. wzrost przedsiębiorczości społeczeństw, szczególnie w Azji, a w nim nieznaną wcześniej w takim stopniu, aktywizację kobiet na rynku pracy. Jak wiadomo, coraz większe wykorzystywanie internetu i innych technik elektronicznych w gospodarce, a co więcej, także w produkcji rolnej, prowadzi do dalszych zmian technologicznych.

W jeszcze szybszym tempie niż dotychczas zmienia się struktura osiedleńcza – w wyniku urbanizacji powstają ogromne aglomeracje miejskie. Według przewidywań, w 2030 roku zamieszka w nich 60 proc. ludności, a za kolejne 20 lat aż 72 proc.. Demografowie prognozują, że ogólna liczba ludności świata osiągnie 9,725 mld osób w 2050 roku. Będą temu towarzyszyć zmiany demograficzne na różnych kontynentach. Najbardziej charakterystycznym zjawiskiem będzie znaczący wzrost ludności Afryki i Oceanii oraz proporcjonalnie malejący udział w światowym zaludnieniu Azji, Ameryki Północnej a szczególnie Europy. Jeśli potwierdzą się te prognozy, to w 2050 roku 54,2 proc. ludności świata będzie mieszkać w Azji, 25,5 proc. w Afryce, 7,3 proc. w Europie i 4,5 proc. w Ameryce Północnej.

Według badań ekonomistów, z roku na rok rośnie światowy PKB w przeliczeniu na 1 mieszkańca (w 2015 roku wynosił ponad 10000 USD). Ale to tylko część prawdy, bo jak wiadomo, istnieją regiony zacofane, obszary ubóstwa i ciągle jeszcze głodu. Wzrasta znaczenie handlowej wymiany międzynarodowej i przepływu kapitałów. Pojawiają się równocześnie konsekwencje społeczno – ekonomiczne takie jak: zmiany popytu, w tym jakościowe, na żywność (będą powstawały nowe, duże centra produkcji żywności i konsumpcji), konieczność rozwoju nowych źródeł energii i rosnące znaczenie ochrony zdrowia.

Uczestnicy konferencji zastanawiali się nad najbardziej efektywnym wykorzystaniem funduszy unijnych, zwłaszcza w sytuacji gdy przewidywane jest ich zmniejszenie. Potrzeby różnych krajów są bardzo zróżnicowane mimo, że w naszym regionie polityka wobec rolnictwa była w przeszłości podporządkowana podobnym dogmatom ideologicznym.

Bardzo interesujący przykład to gospodarka rolna w Czechach, o czym mówił prof. Tomáš Doucha z Instytutu Ekonomicznego w Pradze. Po zmianach ustrojowych i własnościowych, w czeskim rolnictwie utrzymała się korzystna struktura obszarowa. Tylko 3 proc. gospodarstw korzysta aż z 80 proc. ziemi. Istnieją jednak zarówno gospodarstwa wielkoobszarowe jak i drobne. Przyszła WPR powinna przede wszystkim służyć potrzebom inwestycyjnym, głównie w celu poprawy wyposażenia i modernizacji produkcji. Rolnictwo korzysta również z funduszy publicznych w formie grantów.

Czeskie rolnictwo charakteryzuje się pragmatycznym podejściem do rozwiązywania problemów produkcyjnych, z uwzględnieniem struktury gospodarstw. Współczesnym wyzwaniem jest deficyt pracowników w tym sektorze. To z kolei wymaga zwiększenia nakładów na mechanizację. Jest to problem, który muszą rozwiązać nie tylko same gospodarstwa, ale także krajowa polityka finansowa wspierająca rolnictwo. Priorytetem jest inwestowanie w dalszy rozwój produkcji w dobrych gospodarstwach.

Uzupełnieniem informacji o problemach czeskiego rolnictwa był referat prof. Vĕry Majerowej z Uniwersytetu w Pradze o społecznych konsekwencjach zmian zachodzących na wsi i w rolnictwie. Nie jest to obraz optymistyczny. Uproszczona struktura agrarna wpływa niekorzystnie na sytuację mniejszych gospodarstw rolnych, które z natury rzeczy nie mogą posługiwać się najbardziej nowoczesną techniką. Równocześnie następują zmiany demograficzne oraz w sieci osadniczej – wyludniają się obszary wiejskie. Nie ma tu pracy dla dobrze wykształconych młodych specjalistów. Młodzi ludzie opuszczają wieś, a pozostali korzystają, w coraz większym stopniu, z przysługujących im emerytur. Powoduje to starzenie się społeczeństwa wsi oraz wzrost zapotrzebowania na usługi ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych.

Podobne problemy ma również wieś słowacka. Dominują tam gospodarstwa duże (75 proc. ogółu). Ułatwia to wprowadzanie nowoczesnych technologii uprawy i powoduje spadek zatrudnienia (z 7 do 2 osób na ha). Ujemnym skutkiem uproszczenia produkcji roślinnej jest ograniczenie chowu zwierząt oraz innych pracochłonnych kierunków np. warzywnictwa, sadownictwa itp. Dlatego Słowacy często przyjeżdżają na zakupy do polskich rejonów przygranicznych.

Problemy przekształceń w strukturze agrarnej występują także w innych krajach naszego regionu. W Rumunii np. utrzymuje się duże rozdrobnienie gospodarstw, obok istniejących dużych przedsiębiorstw rolnych, w których udział ma także kapitał zagraniczny. Została tu opracowana strategia rozwoju gospodarki żywnościowej na najbliższe 20 lat. Kraj ten cieszy się dużym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych.

Na inne sprawy zwracali uwagę naukowcy bułgarscy, zwłaszcza dotyczące struktury produkcji rolnej. Rośnie zainteresowanie produkcją roślinną (dopłaty unijne), maleje pracochłonna produkcja zwierzęca. Podobnie jak w innych krajach tego regionu następują zmiany w produkcji roślinnej, np. mniej uprawia się warzyw i owoców, ziemniaków, a rośnie produkcja zbóż i słonecznika. Ocena integracji z UE nie jest więc jednoznaczna, ponieważ nastąpiło ograniczenie tych kierunków produkcji (warzyw, owoców, chowu owiec i kóz), które dawniej były mocną stroną rolnictwa bułgarskiego. Najbardziej niepokojące jest twierdzenie że „nie jesteśmy gotowi. aby w pełni wykorzystać fundusze unijne do tworzenia nowoczesnego rolnictwa” (dr Emilia Sokolova).

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!