W ogóle jest fajnie

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
©Arek Socha, Pixabay
Print Friendly, PDF & Email

Za dawnych dobrych czasów pewne były podatki i śmierć. Teraz śmierć się zdewaluowała, bo jest blisko i jest jej dużo. A poza tym różni Kowalscy wycierają sobie tą przypadłością gębę. Na topie są podatki i głupota. Głupota jest bardzo na miejscu. Rząd łupie obywateli podatkami, chytrze wykorzystuje pandemię w charakterze przykrywki, a 38% populacji ekonoma akceptuje.

Adam Bielan poprawił nastrój rewolucyjny, ogłosił się p. o. prezesa partii „Porozumienie” Jarosława Gowina i to nie jest dla „grupy trzymającej władzę” kabaret.

PAD częściej jest na stoku niż w Pałacu Namiestnikowskim, gdzie może znaleźć ukojenie, bo Biden się zawziął i nie dzwoni do niego. W tych okolicznościach natury, żeby się rodakom nastrój nie pogarszał przy liczeniu przychodu, opozycja serwuje serial „Obajtek – wszystko mogę”.

Nie ma dnia, żeby Zjednoczona Prawica się nie rozpadała, a Kościół nie zaludniał pedofilami w sutannach zamiast wiernych. Naród ledwo dyszy, a tu tsunami złych lub jeszcze gorszych wiadomości. Nie ma zmiłuj się, no mercy, jak śpiewał bard.

Na deser poza pandemią, lękami, chaosem szczepionkowym, zamykaniem i otwieraniem branż – swoje trzeba odcierpieć. Wstajesz i wiesz. Inni mają gorzej. W Brazylii umierają 2 tysiące ludzi dziennie, a Bolsanaro, taki ich miejscowy Trump radzi rodakom, żeby nie marudzili. Chwieje się monarchia nad Tamizą. Kto to widział, żeby w XXI wieku naruszać taką świętość jak Królowa.

Znikąd pociechy. Wilcze prawo opozycji ośmieszać układ, który obiecuje odnawiać piastowskie zamki i rozdawać gminom mosty, ale nie chce się zgodzić, żeby w sposób przejrzysty dzielić Fundusz Odbudowy. Nie zaszkodzi chwila refleksji nad skutecznością młócenia pt. publicznej informacji o tym, co jeszcze cwaniak z Pcimia zgarnął. A może to zwykłym ludziom zwisa i powiewa? Może wściekłość nakręca tylko tych 60%, jeśli nie więcej, Polek i Polaków, że nie mają kraju, w którym jest spokój i zajmują się pracą.

Cokolwiek by się nie powiedziało o władzy zarządzającej walką z COVID-em – zmierza ona do opanowania epidemii. Uprawnione jest założenie, że jeśli dokona tego w tym roku w sposób przywracający powszechne poczucie „normalności”, to będą to znaczące plusy dodatnie, jak mówił klasyk. Bo ludzie mają przede wszystkim dość pandemii. Zaczną zacierać liczne świństwa układu, a twardy elektorat zyska wsparcie. Cała nadzieja w nawykach rodaków, czyli bohaterskich doznaniach ducha.

Podwójnie zaszczepiony wybrałem się do kina Wisła, żeby zapoczątkować normalność. W holu było pełno i gwarnie. Połowa populacji bez maseczek.

W ogóle to jest fajnie jak mawia Piotrek Żyła, nasze dobro narodowe.

Jerzy Dzięciołowski

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!