Pojedynek

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
Rysunek J.S. Pughe, 1894
Print Friendly, PDF & Email

Obserwowałem godzinami w CNN przebieg wyborów w Stanach Zjednoczonych. To było jak pojedynek tenisowych gigantów: Nadala z Đjokovićem – zwroty akcji, decydujące punkty, słabości i wzloty rywali; stan Wisconsin odbity przez demokratów o włos, Pensylwania dźwigająca się z niemożliwej (zdawało się) do odrobienia przewagi 100 tysięcy głosów dla Trumpa, z przesądzającymi dwudziestoma elektorskimi mandatami. Georgia, od zawsze czerwona, republikańska, dzień po dniu przebijająca się do koloru blue, przynależnego demokratom. Pasjonujący pojedynek wygrali niebiescy. Ulice Stanów Zjednoczonych wypełniły tłumy i entuzjazm.

Czy mamy do czynienia z przełomem, wyhamowaniem populizmu, wejściem na ścieżkę normalności, zanegowaniem sytuacji, że kłamstwo jest narzędziem uprawniającym do sprawowania władzy? Można się cieszyć, że stało się to w mocarstwie za Atlantykiem, więc będzie wpływać i na inne kraje, ten nad Wisłą też. Ale przebieg procesu wyborczego wskazuje, że demokracja to bardzo kruche stworzenie, a jej byt jest niepewny jak piłka meczowa przy stanie 40:30 dla serwisującego, któremu nie wyszło pierwsze podanie. I od tego momentu „płynie”. Pandemia niszczy gospodarki świata w otoczeniu politycznego chaosu w dziesiątkach krajów. W Polsce też. W tym czasie Pekin ogłosił, że w ciągu 15 lat stanie się największą gospodarką Świata i wyprzedzi USA.

W Chinach przyjęta strategia jest z żelazną konsekwencją realizowana. Według Banku Światowego PKB Chin per capita wyniosło blisko 10 tysięcy dolarów, a amerykańskie – 63 tysiące dolarów. Jak pisze Stanisław Skarżyński w dodatku Ekonomia+ do Gazety Wyborczej potrojenie wyniku w zaledwie 15 lat jest nie tylko możliwe, ale wręcz mało ambitne. W 2005 roku chińskie PKB na mieszkańca wyniosło 1,8 tysiąca dolarów. Więc wzrosło pięciokrotnie. At steak, jak mawiają Amerykanie, mamy do rozstrzygnięcia: demokracja daje obywatelom wybór poczucia bycia wolnym, ale jest podatna na zawirowania. Jak niepodległości trzeba strzec instytucji zabezpieczających trójpodział władzy (edukacji, wolności słowa, ordynacji wyborczej). Chiński system zarządzania państwem i gospodarką zbyt dużego wyboru obywatelom nie daje. Ale jest skuteczny. Coś za coś. Czas pokaże, kto ma więcej racji w tym, mocno nadwątlonym najpiękniejszym ze Światów.

Jerzy Dzięciołowski

P.S.

Trochę się wściekłem, że to liczenie kart tak się ciągnie. Na Marsa się Jankesi wybierają, a głupiego liczenia głosów szybko nie potrafią zrobić. Potem mi przeszło. Zrozumiałem, że nie ma przestrzeni na wpadki. Bo ten złośliwy narcyz ogłosi – jeśli nie wygra – że na kartach do głosowania były odciski kończyn kosmitów, co dowodzi, że wyniki sfałszowano oraz ukradziono mu zwycięstwo.

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.