“Doniesienia z frontu”

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
©NŻG
Print Friendly, PDF & Email

Słowo pańskie na dzień dobry
Nie ma powodu, żeby odwoływać wybory. Objętym kwarantanną dowiezie się urny. Uwaga obywatela: może ktoś powie panu prezesowi, że jest 130 tysięcy zażywających kwarantanny, a będzie więcej… A w ogóle, kto to jest J. Kaczyński, żeby mówił nam czy możemy żyć trafimy do urny. Z prochami.

Rozmowa kontrolowana
Sympatyczna pani z makaronem pozna pana z papierem toaletowym.

M. M. na prasówce o sytuacji w kraju
Kiedyś budowano wokół miast fosy, a teraz budujemy obwodnice, ale nieprawdą jest, że będziemy zamykać miasta. Komentarz z ludu: To może jeszcze będziemy budować zamki…
Pozdrawiam pana premiera posiadacza korzenia kluczowego.

Felietonista wrażej gazety
PiS to zorganizowana grupa zbójecka, która traktuje Polskę jak folwark.

Były premier
Zamykanie wszystkiego co się rusza, a równocześnie mówienie milionom ludzi, że mają iść na wybory, to zdrada narodowa.

Ze świata nauki
Polski wynalazek: wybory bez obwodowych komisji wyborczych.

Odkrycie roku
Co z tego, że wirusa podrzucili nam sprzedawcy nietoperzy z Wuhan. Niesłusznie się ich boimy. To miłe zwierzątka, są do rany przyłóż: wzajemnie drapią się po plecach i piją sobie krew z dziubków.

Fake news
Trwają negocjacje, żeby puścić Unię Europejska w leasing Chińczykom, za gwarancje zlikwidowania Covida-19 w miesiąc. Komentarz: zamknąć 500 milionów Europejczyków w domach, to dla Pekinu pestka. U siebie zamknęli 760 mln wolnych ludzi (tak zwanych).

Przerywnik, ku pokrzepieniu serc
Dziura w dupie to jeszcze nie kalectwo.

Gospodarka po wirusie
PKB w Anglii w jednym kwartale obsunie się o 15 procent poinformował przywódca Zjednoczonego Królestwa (jeszcze), – niezmiennie z siebie zadowolony. Mniej wesoły jest widok kilometrów pustych półek w londyńskich sieciówkach i widok płaczącej pielęgniarki, która prosi rodaków, żeby jej coś zostawili zanim wyjdzie ze szpitala, gdzie chroni ich przed wirusem.

O ciężkiej pracy pod żyrandolem
W tej robocie nie ma zmiłuj się. jak pan prezydent zażyczy sobie pasztetówki ze straganu, to ochronią musi ją spróbować i zaczekać, czy się przyjmie.

Z ostatniej chwili
Pan prezes, po wybudzeniu się ze snu zimowego, podtrzymał stanowisko, że naród ma iść na wybory 10-go maja. Powstaje kwestia (zlokalizowana w „Szkle kontaktowym”), czy pan prezes spadł z księżyca czy go zasiedlił.

Jerzy Dzięciołowski

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!