“Nie kombinować”

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
© Ubailves, Wikipedia
Print Friendly, PDF & Email

Tak się złożyło, że przez blisko ćwierć wieku zajmowałem się prowadzeniem biznesu. Mieliśmy ambicje wydawania pisma gospodarczego. Konsumpcja treści w rodzaju luka gospodarcza a stan kasy państwa, czy wpływ kursu złotówki na zadłużenie, nie jest tak popularna jak dokonania disco-polo. Toteż mieliśmy raczej pod górkę. Zanim doczołgaliśmy się do sytuacji, że trzeba pakować manatki i z wersji papierowej przenieść się do świata wirtualnego, nauczyłem się na pewno jednej rzeczy: w biznesie opisanym jako sól tej ziemi, czyli małym, uprawianym przez około dwóch milionów Polaków, rzeczą świętą jest utrzymanie co miesiąc płynności finansowej. Reszta to gaworzenie. Nie ma płynności – firma jest martwa. To tylko kwestia czasu.

Rządowa „tarcza antykryzysowa” (po tym jak wirus Covid-19 opustoszył stanowiska pracy), która właśnie nabiera ostatecznego kształtu, w założeniu przewiduje wspieranie miejsc pracy (w domyśle nie dopuścić do bankructwa firm). Założenie jest jak trzeba. Problem w tym, że rządowa tarcza wyliczona na 212 mld zł (połowa tegorocznego budżetu) robi wrażenie jakby rząd chciał mieć ciastko i zjeść ciastko. Ogłoszenie, na dzień dobry, nie bez nutki „da się”, że wpompuje się w gospodarkę 212 mld zł, jest natury mitycznej. Eksperci od finansów, tym razem wyjątkowo zgodnie, uważają, że żywej gotówki do wydania jest w pakiecie między 60 a 70 mld. Trzecią część wsparcia w „tarczy” stanowi prolongata kredytów, co biznesom typu warzywniak, kiosk, czy nawet Empik, gdzie zamarł ruch kupujących książki, może posłużyć jak krew z nosa. Przewidywana dopłata dla małych biznesów w wysokości 40 procent średnich płac jest niewystarczająca, twierdzą i politycy i ekonomiści. Nie zapobiegnie zwijaniu się interesów.
Jest w miarę oczywiste, że możliwości państwa są jakie są. Przez pięć lat rozdawnictwa, w warunkach koniunktury, zabrakło miejsca (i myślenia) na tworzenie rezerw. Ale to mleko już się rozlało. Teraz nie pora na kombinowanie., że nastraszymy pana Covida-19 tarcza antykryzysową. W Chinach pierwsze objawy wygasania epidemii, przy restrykcjach typu więziennych, nastąpiły po czterech miesiącach od pierwszych zakażeń. Jaka jest gwarancja, że znad Wisły epidemia wyniesie się nie po kilku tygodniach a na przykład po pół roku? Zwłaszcza, że chwilowo obowiązuje strategia, żeby zamknąć wszystko co się rusza, ale zgromadzić miliony na prezydenckie wybory. A konkretnie jednego słusznego. Tym bardziej, że jest się czym zajmować. Co będzie z blisko trzema milionami Polek i Polaków żyjących ze zleceń i umów o dzieło, którym te źródła utrzymania wygasły i rozpaczliwie rozglądają się jak przeżyć kolejny miesiąc. Co ze służbą zdrowia, która nie rozmnoży się, bo nastał wirus i ociera się o granice fizycznej wydolności w miejscach pracy? Widok szpitali we Włoszech budzi grozę. Nie tylko z powodu liczby umierających w samotności, ale tez widoku lekarzy jak po wysiłku maratończyków. To są pytania egzystencjalne. W sytuacji nadzwyczajnej trzeba zgodzić się na nadzwyczajne środki. Jeśli epidemia potrwa nie tygodnie a miesiące, gospodarki nie uchroni się przed zapaścią bez stworzenia wiarygodnej osłony dla firm.

W Dani, kraju zasobnym, oszacowane te osłonę na poziomie 70 procent średnich poborów. Pokrywanych przez państwo. To jakiś wyznacznik. Przestańmy kombinować, próbować ograć wirusa. Nie ma zbyt wiele czasu, żeby przeprosić się z kapitałem zagranicznym. Nie wykrzykiwać jacy to sami jesteśmy wspaniali. W wywiadzie dla CNN po angielsku, to „wspaniale” premiera Morawieckiego przybrało kształt „czeka nas kataklizm” zdecydować, że się bardziej zadłużamy, żeby mieć realne środki dla zachowania kontroli nad gospodarką. Przy okazji ograniczyć biurokrację typu 16 stron wniosku o odroczenie płatności ZUS-u. Jest taki kraj, nazywa się Grecja, którego premier ogłupiał obywateli opowiadaniami jak jest bajecznie, a już następny premier ciął emerytury o 30 procent. Grecję z zapaści wyciągnęły Niemcy. Nam to raczej (aktualnie) nie grozi.

Jerzy Dzięciołowski

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.