Mają przechlapane

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
© Ubailves, Wikipedia
Print Friendly, PDF & Email

Ze szkoły średniej wyniosłem mało okazałe wykształcenie. Nie nabyłem na przykład wiedzy, że Pitagoras: grecki filozof i matematyk, który już 500 lat przed naszą erą wymyślił, że w trójkącie prostokątnym c²=a²+b², co trzeba było ogarniać, uważał, że jedzenie bobu jest zbrodnią. Z takim stosunkiem do zieleniny z pewnością nie ostałby się dzisiaj w pamięci pokoleń. Dowiedziałem się o tych dietetycznych upodobaniach Pitagorasa dopiero od Normana Davisa, częściowo Polaka a częściowo Anglika. Zgłębianie jego „Europy, rozprawki z historią”, zaledwie ponad 1400 stron, jest źródłem nieustannego optymizmu, którego łakniemy, jak przysłowiowa kania opadów. Inni też mieli wzloty i upadki. Weźmy takiego Aleksandra Macedońskiego. Facet w wieku naszych milenialsów, założył sobie imperium od Kartaginy po Konstantynopol, czyli Bizancjum. A dzisiaj Macedonia nie może się doprosić, żeby ją Bruksela doceniła. A taki Napoleon! Marnie skończył na Elbie. I w dodatku nie jest wykluczone, że jego cesarska wysokość została bez szacunku otruta. Zresztą na własne życzenie. Bo cesarzowi nie przeszła wielkość i kazał sobie wytapetować ściany w pokojach, w których współcześni wykryli związki arszeniku. A Rzeczpospolita Obojga Narodów!!! Byliśmy zakolegowani z rodami królewskimi od Pirenejów po Ural. I żaden władca Kremla nie zabraniał nam rezydować w Moskwie. Chwilowo jakoś tak oddzielnie wstajemy z kolan.

Są tez zjawiska ogólniejsze, które się opatrzyły. Choćby ekonomia, na czele z kapitalizmem, zasłużonym dla rozwoju ludzkości, zwłaszcza w XIX i XX wieku. Zdaniem prawdziwego ekologa, odnotowuje autor „Europy”, ekonomia to także żądza posiadania dóbr materialnych, rywalizacja, obżarstwo, pycha, samolubstwo, krótkowzroczność i najzwyklejsza chciwość.

Na pudło załapał się klimat. I wygląda, że się będziemy musieli z nim ułożyć. Na dobry początek Grecie Thunberg „dziewczynce z warkoczykami” mnożyć się będą lajki, ale i zastępy zwolenników, którzy w Davos, przybytku żądnych posiadania więcej, po raz pierwszy powiedzieli „Dość”. Wbrew także, różnym takim, znanym nam nad Wisłą, odzianym w purpury i przedłużonym o strzelby, których ciągle kręci czynienie ziemi sobie poddaną. Na tle tych osiągnięć człowieczeństwa, państwo PiS, które aktualnie przerabiamy, dzięki jedynie sprawiedliwym i najmądrzejszym na naszym kontynencie – to anomalia. Wszystkich nie wsadzą, jak ktoś zgrabnie podsumował.

Przy tak optymistycznym nastawieniu darujmy sobie rozstrzyganie, czy przesilenie (które tu i ówdzie się objawia) zamieni się w konwulsje (po przegranej niby prezydenta) czy też przekształci się w zamordyzm (po wygranej najlepszego narciarza pod żyrandolem), co nie odbędzie się bez ofiar. Tak czy owak – panta rei.

Jerzy Dzięciołowski

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!