Prof. Jerzy Hausner doktorem honoris causa SGH

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
Profesor Jerzy Hausner © Gazeta SGH
Print Friendly, PDF & Email

 

 

27 listopada br. prof. Jerzy Hausner otrzymał tytuł doktora honoris causa SGH w Warszawie. Jerzy Hausner jest profesorem Uniwersytet Ekonomicznego w Krakowie, przewodniczącym Rady Programowej Open Eyes Economy Summit.
Przytaczamy fragmenty laudacji wygłoszonej przez promotora w postępowaniu o nadanie tytułu doktora h. c. prof. Juliusza Gardawskiego z SGH oraz fragmenty wystąpienia prof. Jerzego Hausnera.


Laudacja:
„(…) Rozpocznę laudację od przytoczenia wstępu do recenzji przygotowanej przez Panią Profesor Ewę Łętowską. Podkreśliła ona, że kryteria w postępowaniu o nadanie doktoratu honoris causa nie ograniczają się do takich cech nominatów, jak wybitna pozycja naukowa i dydaktyczna: „by […] zasługiwać na doktorat honorowy, postawa, dorobek i wiedza kandydata muszą być znane i uznane w szerszym środowisku, musi istnieć niezwyczajna podstawa i przyczyna promieniowania myśli i postawy uczonego na środowisko w wyjątkowej skali, nie tylko przekraczającej lokalną skalę w nauce, ale i zaznaczającej się w szerszych kręgach społecznych. Tymi właściwościami – pisze Profesor Łętowska – charakteryzuje się działanie i postawa prof. Jerzego Hausnera.
(…) Obecnie Jego głównym polem badawczym jest ekonomia wartości, którą rozwija, współpracując m.in. z profesorem Wojciechem Paprockim z SGH, a w przeszłości z nieżyjącym już profesorem Andrzejem Hermanem z SGH. Podejście prof. Jerzego Hausnera, jak pisała prof. Ewa Łętowska, „równoważy konsekwencje rozerwanego związku między rynkiem i wartościami”. Jak dalej pisze Pani Profesor, Hausner „podejmuje jedno z największych holistycznych wyzwań, z jakimi zmaga się – nie tylko politycznie UE – ale (także) ekonomia oraz prawo rozumiane jako nauki stosowane”. Symbolem podjęcia tego wyzwania jest problematyka, która została zdefiniowana jako „firma – idea”. Profesor Hausner ujmuje firmę w perspektywie holistycznej, której fundament jest przenikany przez wymiar aksjonormatywny, kreujący podmiotowość firm. Aksjologiczny wymiar nie jest wnoszony z zewnątrz, lecz ma być wytworem endogennej aktywności w firmie. Firmy, które stają się ideami, tworzą archipelagi innowacyjności w ramach megatrendów gospodarki. W tym nurcie działalności Profesora Jerzego Hausnera mieści się kolejna nowatorska instytucja, mianowicie cykliczny międzynarodowy Kongres – Open Eyes Economy Summit, będący jednym z najbardziej znaczących wydarzeń w Polsce, poświęconych debacie o świecie wartości i ich znaczeniu dla ładu społecznego i gospodarczego. W trzeciej edycji Kongresu jesienią 2018 roku uczestniczyło ponad 2000 osób z Polski i zagranicy – badaczy, praktyków, polityków.
Chcę podkreślić, za recenzją prof. Marka Belki, że wielokierunkowa wiedza pozwoliła Jerzemu Hausnerowi stać się jednym z najwybitniejszych reformatorów polskiej gospodarki i społeczeństwa w ostatnich dekadach. Jak pisze prof. Belka, prof. Hausner „jest kimś więcej niż znakomitym ekonomistą, jest myślicielem społecznym, social thinkerem, dla którego ekonomia jest częścią wiedzy o społeczeństwie, a niekiedy, mam wrażenie, częścią filozofii społecznej”.
(…) Prof. Andrzej Friszke trafnie scharakteryzował osobę Kandydata: „Profesor Hausner jest postacią życia politycznego. Nie politykiem, zwłaszcza w takim rozumieniu, jakie zwykle dziś wiąże się z tym słowem. Angażuje się w życie polityczne nie po to, by przysporzyć zwolenników jednej partii, by umocnić władzę jednej partii, by narzucić dominację innym. Gdy angażuje się w życie polityczne, czy to jako minister i wicepremier, czy jako uczestnik debaty, stawia na pierwszym miejscu problemy, szuka ich rozwiązania tak, by służyły państwu. […] Jerzy Hausner jest państwowcem. To słowo dziś rzadko używane, brzmi nawet nieco archaicznie. Kim zatem jest państwowiec? To człowiek […] myślący kategoriami całego państwa, jego potrzeb, jego przyszłości, jest to człowiek zdolny do wzniesienia się ponad racje cząstkowe i koniunkturalne”.
(…) Prof. Andrzej Friszke uchwycił istotę społecznej orientacji prof. Hausnera. Przytoczył w swojej recenzji fragmenty Jego książki z 2007 roku o pętlach rozwoju. Tak więc rozwój „pociąga za sobą konieczność uaktywnienia i upodmiotowienia jednostek oraz różnych grup i środowisk. Można to uzyskać tylko poprzez dialog obywatelski i zinstytucjonalizowane partnerstwo, czyli w warunkach umacniania demokracji. W Polsce […] barierą rozwoju staje się natomiast deficyt kapitału społecznego, zinstytucjonalizowanej zdolności do zbiorowych działań bazujących na zaufaniu, komunikacji i współpracy. […] Bez aktywności obywatelskiej nie odbudujemy przestrzeni publicznej, której słabość i zanik powodują, że politycy mogą unikać odpowiedzialności, a obywatele stronią od współudziału we władzy. Konsekwencją jest rosnąca frustracja społeczna, nastawienie roszczeniowe, a z drugiej strony partyjne i korporacyjne zawłaszczanie państwa. Jeśli nie uda się tego powstrzymać, Polska straci swoją wielką szansę, zmarnuje swój potencjał rozwojowy. Nie zginie, ale będzie słaba – peryferyjna i zaściankowa”.

Wystąpienie doktora honoris causa prof. Jerzego Hausnera:
„Nadanie mi tytułu doktora honoris causa przez Wysoki Senat Szkoły Głównej Handlowej jest dla mnie wielkim i szczególnym zaszczytem. To wyróżnienie mnie przez najlepszą polską uczelnię ekonomiczną. Wszak z tą znakomitą uczelnią są związani tacy wielcy uczeni, jak: Michał Kalecki, Ludwik Krzywicki, Witold Kula, Edward Lipiński, Oskar Lange, Zbigniew Landau, Julian Hochfeld, Antoni Rajkiewicz, Stanisław Rączkowski, Włodzimierz Brus, Feliks Młynarski, Aleksander Wakar, Kazimierz Łaski i wielu, wielu innych. To wyróżnienie szczególne, bo miałem okazję poznać i współpracować z wieloma wybitnymi pracownikami i wychowankami SGH. Przez lata korzystałem ze wsparcia i sympatii Profesora Leszka Gilejki.
(…) Merytoryczną część mojego wystąpienia zatytułowałem „Ekonomia i społeczne imaginarium”, chcąc podzielić się z Państwem przemyśleniami dotyczącymi roli ekonomistów akademickich.
(…) W moim przekonaniu, w naukach społecznych poznanie zasadniczo nie polega na tym, że pogłębiając wiedzę, korygujemy uproszczenia i stopniowo zbliżamy się do pojęciowego odzwierciedlenia i opanowania wiedzy o świecie. Polega raczej na zaproponowaniu nowego ujęcia, podejścia lepiej wyjaśniającego określone regularności świata, który równolegle się zmienia, ewoluuje. Poznanie nie jest faktograficznym obrazem świata zewnętrznego ani konstruowaniem jego matematycznego wzoru. Poznając świat, posługujemy się symbolami. Co istotne, jesteśmy współtwórcami tych symboli, ale nie są one nam po prostu dane czy odkryte. Badane przez nas relacje mają obiektywny charakter, ale koncepty teoretyczne, którymi się posługujemy, aby te relacje badać, są subiektywnym nadawaniem im określonej formy. Świat społeczny stanowi swoistą jedność, ale przez to, że może być i jest różnie interpretowany, stale się zmienia, i to zmienia się w sposób, którego nie można z góry przewidzieć ani zaprogramować.
(…) Badania społeczne prowadzimy nie tylko po to, aby poznawać i wyjaśniać zjawiska oraz opisywać zmieniający się świat, ale także po to, aby wnosić analityczny wkład do szerszego dyskursu.
(…) Dyskurs, którego niezbędnie potrzebujemy, musi dotyczyć reinterpretacji podstawowych kategorii nauk ekonomicznych oraz pokrewnych nauk społecznych, w tym takich jak wartość, pieniądz, własność, produktywność, efektywność czy rozwój. I nie chodzi o nowe definicje, ale o nowe ujęcia treści tych pojęć. Tylko w ten sposób można będzie stopniowo wygenerować nowe reguły, czyli makroekonomiczne ramy gospodarowania. Jak sądzę, da się wyróżnić kilka zasadniczych faz takiego aksjonormatywnego dyskursu, czyli: 1) rozpoznanie sprzeczności systemu gospodarczego; 2) sformułowanie dylematów; 3) kreowanie nowych perspektyw poznawczych; 4) otwartą debatę nad ich adekwatnością; 5) proponowanie nowych makrospołecznych ram gospodarowania; 6) uzgadnianie niezbędnych działań. Wskazane fazy dyskursu nie są w żadnej mierze krokami uprzednio obranej procedury. To intuicyjnie (nie analitycznie) przyjęte etapy złożonego i słabo ustrukturyzowanego procesu społecznego. Co ważne, ten dyskursywny proces nie odnosi się tylko do poziomu gospodarki w skali makro. Obejmuje również jej poszczególne segmenty i wymiary, dotyczy także przedsiębiorstwa i natury przedsiębiorczości. Bez zmian na tym poziomie gospodarowania żadna zmiana systemu gospodarczego nie może się dokonać. Trzeba w ekonomii odbudować i ożywić tradycję jej zakorzenienia w filozofii moralnej. Ekonomia nie może analizować tylko efektywności i wzrostu, musi rozpatrywać przede wszystkim jakość życia i rozwój. Przyjęte w niej perspektywy poznawcze i związane z nimi pojęcia powinny sprzyjać upodmiotowieniu jednostek i wspólnot, podczas gdy dzisiaj wspierają ich uprzedmiotowienie. Ekonomia ma być przede wszystkim „ekonomią wartości”. Wtedy będzie służyć generowaniu wartości ekonomicznej i podtrzymywalności działalności gospodarczej człowieka.”

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.