Celnicy chcą powrotu do munduru, a skarbowcy etatów

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
©Tenautomatix, Wikipedia
Print Friendly, PDF & Email

 

 

Błąkamy się po sądach i prosimy, aby nas wysłuchano. „Ucywilnieni” chcą wrócić do munduru.
Tak mówiła na posiedzeniu podzespołu RDS ds. Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) Joanna Kuś ze Związku Zawodowego Celnicy PL. Podzespół dyskutował bowiem nad pismem (z 3 września 2018 r.) przewodniczącego Związku Zawodowego Celników PL Sławomira Siwego do ówczesnej przewodniczącej RDS.
W imieniu Związku Celników apelował on o zajęcie się problemem tzw. ucywilniania funkcjonariuszy i zwalniania wysoko wykwalifikowanych pracowników, sygnalizował „(…) arbitralne wygaszanie stosunków służby i pracy z KAS z utajnieniem przyczyn wygaszania i odmową prawa do odwołania oraz sądowej kontroli tych decyzji”. A także dyskryminację pracowników i funkcjonariuszy znajdujących się pod ochroną wynikającą z ustawy związkowej emerytalnej – o ochronie w okresie przedemerytalny czy ochronie macierzyństwa. „(…) uczestniczymy jako związek w ponad tysiącu procesów, jakie toczą się wobec KAS. Jest to największy spór prawny, jaki miał kiedykolwiek miejsce w administracji rządowej w Polsce. Związkowiec wyraża też obawy i to, że ze względu na ograniczanie prawa do sądu „(…) problem ten <<wyleje się>> na arenę międzynarodową”. Przekonuje, że chodzi także o to, aby nie narażać na szwank prestiżu Polski.
Z wyjaśnień przedstawicieli Ministerstwa Finansów (któremu podlega KAS) wynikało, że resort wielokrotnie przekazywał już swoje stanowisko zarówno w odpowiedziach do związku celników na ich alarmujące pismo, jak też licznych interpelacjach poselskich. W myśl ustawy o KAS Dyrektor Izby Administracji Skarbowej (DIAS) składał pracownikom oraz funkcjonariuszom (to celnicy w mundurach – przyp. red.) do końca maja 2017 r. pisemną propozycję określającą nowe warunki zatrudnienia albo pełnienia służby, uwzględniającą kwalifikację i przebieg drogi zawodowej pracowników lub funkcjonariuszy. Nie wdając się w zawiłości prawne, warto podkreślić, że zdaniem ekspertów MF – paragrafy ustawy cedują wszystkie problemy państwowe, w tym zwalnianie pracowników i ucywilnianie funkcjonariuszy na dyrektorów IAS, którzy odpowiadają za zapewnienie obsady kadrowej podległych im jednostek. Ustawodawca – zdaniem MF – odstąpił też od środków prawnych związanych z ochroną stosunków pracy bądź służby na mocy szczególnych przepisów, dotyczy to więc także związkowców, osób w wieku przedemerytalnym czy także zwalnianych z pracy kobiet w ciąży. Przypomniano też, że w przypadku wystąpienia nieprawidłowości w procesie składania propozycji istniała możliwość zbadania sprawy przez powołany w tym celu specjalny zespół monitorujący sytuację.
Przedstawiciele MF, w tym podsekretarz stanu i zastępca szefa KAS Paweł Cybulski, podkreślali, że to była ogromna reforma dotycząca ponad 60 tys. pracowników i funkcjonariuszy. Przy tak ogromnej skali przedsięwzięcia mogły wystąpić sytuacje budzące obawy i wątpliwości. Uzgodniono, że jednym z najważniejszych czynników warunkujących jej powodzenie powinien być właśnie odpowiedni dobór kadry KAS. Liczba zatrudnionych zmniejszyła się o 10%, a np. grono celników zmalało z 11 tys. do ok. 9 tys. osób.
– mimo wszystkich trudności warto by przekazywać opinii publicznej bardziej pozytywny sygnał – apelował wiceminister finansów. Sprawa jest bardziej złożona niż to wynika z niektórych opinii.
– Reforma była ogromna i potrzebna. Nie podsycamy krytycznych nastrojów – mówiła Joanna Kuś. – Ale niejednokrotnie nie rozumiemy, co się dzieje: jest potężny niedobór funkcjonariuszy, a oficerowie zostali ucywilnieni i przeszli do urzędów skarbowych. Są sytuacje, że zadania ustawowo przypisane funkcjonariuszom wykonują cywile. mamy fachowców, a przyjmujemy ludzi, którzy nie zdają testu kompetencji. „Ucywilnieni” funkcjonariusze chcą wrócić do munduru. Prosimy, aby dyrektorzy IAS chętniej rozmawiali ze związkowcami w kadrowych sprawach, są bowiem prawne możliwości, aby w uzasadnionych przypadkach przywrócić „ucywilnionych” do statusu funkcjonariuszy.
– Popieram to, co powiedziała moja przedmówczyni – podkreśliła Joanna Tymińska (FZZ), a brak ludzi doskwiera wszystkich, ucywilnieni funkcjonariusze to jeden z przykładów. Praca po pracy, w tym utajnione nadgodziny, bez formalnej akceptacji przełożonego to patologia, która się rozszerza. Ludzie nie zgłaszają, że się „nie wyrabiają”, bo zwyczajnie boją się zwolnienia. Będą etaty i przyjęcia pracowników dla nowych zadań czy nie? – pytała Tymińska.
–Bo zadań nieustannie przybywa – mówił Adam Lach. A przewodniczący zespołu Tomasz ludwiński podsumował: – Kończy się możliwość zwiększania obciążeń zatrudnionych dodatkową pracą. Tak np. w urzędach skarbowych na Mazowszu większość wniosków podatników jest odrzucana z braku ludzi.
Stąd m.in. zainteresowanie skarbowców pracami nad reformą egzekucji administracyjnej w KAS. Projektowane zmiany – w założeniu – mają uprościć i usprawnić postępowania egzekucyjne i zabezpieczające, a także odciążyć organy egzekucyjne od wykonywania czasochłonnych i pracochłonnych czynności, co w konsekwencji wpłynie na poprawę ściągalności dochodzonych należności. Szacuje się bowiem, że w urzędach skarbowych ok. 40% zadań to czynności pozapodatkowe, np. gromadzenie oświadczeń majątkowych czy zajęcia wierzytelności.
Zmiana ustawy egzekucyjnej według projektu prezentowanego jako UD–326 ma dotyczyć nie tylko postępowania egzekucyjnego, ale także – zdaniem związkowców – może mieć wpływ na wysokość wynagrodzenia prowizyjnego, jest to odsetek od odzyskanych należności. I tego boją się związkowcy. Na wniosek Eugeniusza Matusiaka (FZZ–OMZZPEA) wiceminister P. Cybulski zwoła w najbliższych dniach spotkanie w MF ze związkowymi ekspertami i przedstawicielami resortu w sprawie niektórych zmian w projekcie ustawy egzekucyjnej.
– Państwa głosy były i będą brane pod uwagę. Nie potraktujemy ich marginesowo – zapewniał wiceminister.
Resort pracuje też nad wspólną ustawą dla egzekucji administracyjnej i sądowej, projekt w najbliższym czasie będzie przedstawiony do konsultacji społecznej. Zapewniano też, że związkowcy będą uczestniczyć w pracach roboczych zespołów.
– Prosimy o przekazywanie projektów ustaw czy rozporządzeń na etapie uzgodnień, aby wnieść w porę merytoryczne uwagi – apelowała J. Tymińska.
W sprawach różnych dyskutowano o podwyżkach, środki na ich wypłatę KAS ma otrzymać do końca pierwszego kwartału br. Waloryzacja wynagrodzeń (w związku z inflacją) i podwyżki będą wypłacane w jednej transzy w kwocie 655 zł brutto – równo na każdego zatrudnionego.

Irena Dryll

Relacja ukaże się w kolejnym numerze pisma MRPiPS „Dialog w Centrum i Regionach”.

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!