Budowlani pod kreską

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
Print Friendly, PDF & Email

 

 

Zespół RDS ds. polityki gospodarczej i rynku pracy omawiał (9 stycznia) sytuację przedsiębiorstw budowlanych, zwłaszcza działających w branży budownictwa infrastrukturalnego. Debata była swoistym budowlanym SOS.
Sytuacja w branży jest napięta – powiedział na wstępie przewodniczący zespołu, Andrzej Malinowski (Pracodawcy RP). – Choć koniunktura jest bardzo dobra, problemy są poważne i wymagają pilnego rozwiązania.
Z prezentacji przedstawionej przez Wojciech Trojanowskiego (Pracodawcy RP) wynika, że wkład budownictwa w PKB z roku na rok rośnie (we wrześniu ub.r. było to 100 mld zł), a tempo rozwoju branży jest wyższe niż dynamika PKB. Według danych z listopada 2018 r. wzrost PKB r/r wyniósł 5,7 proc. przy wzroście budownictwa o 13,8 proc. Wyższe jest też tempo przyrostu zatrudnienia. Pomiędzy grudniem 2016 a 2018 ogółem 5,7 proc., natomiast w budownictwie 8,6 proc. W końcu ub.r. z ok. 9,5 mln pracujących w firmach powyżej 9 osób zatrudnionych, 443 tys. pracowało w budownictwie. Jednak w stosunku do sytuacji sprzed 6 lat zatrudnienie w tej branży spadło o blisko 100 tys. osób. Obniżenie wieku emerytalnego, jak to ujął W. Trojanowski, dotknęło bowiem ponadprzeciętnie właśnie branżę budowlaną, głównie z powodu niedoskonałości systemu szkolenia. Stad też jednym z największych wyzwań, przed którymi stoją firmy budowlane, jest niedobór pracowników szacowany na 100 tys., a nawet ponad 100 tys. osób.
– Firmy mają w związku z tym ogromne kłopoty, a konstruktywnych propozycji nie widać – mówiła w dyskusji Grażyna Magdziak (BCC). Nie było ich też w przedstawionej prezentacji.
Jarosław Lange (NSZZ „Solidarność”) wspomniał o możliwości szerszego wykorzystania pracowników z Ukrainy, stworzenia dla nich odpowiednich zachęt do pracy w Polsce itp.
Jednak podstawowym problemem branży budowlanej jest wzrost cen materiałów budowlanych i kosztów robót. Jak wynika z prezentacji, faktyczny wzrost kosztów w budownictwie drogowym i mostowym między styczniem 2017 a lipcem 2018 r. wyniósł ponad 30 proc. W sytuacjach skrajnych koszty niektórych rodzajów robót, np. kanalizacyjnych, wzrosły o 77 proc., brukarskich o 63 proc.
Analogiczną sytuację w zakresie kosztów Pracodawcy RP odnotowali dla inwestycji kolejowych. Przeciętny wzrost kosztów przekroczył tam 35 proc., przy czym w skrajnych przypadkach był jeszcze wyższy – np. sieć trakcyjna i zasilanie trakcji blisko 50 proc., roboty odwodnieniowe ponad 40 proc. Przyczyny ponadnormatywnego wzrostu kosztów, który to wzrost powoduje ogromne zadłużenie sektora, wynikają, zdaniem dyskutantów, z kumulacji projektów na rynkach: polskim i europejskim. Tak np. równoczesna realizacja Programu Dróg Krajowych i Krajowego Programu Kolejowego spowodowała poważne trudności logistyczne. Źródłem wzrostu kosztów są także niespójne i sprzeczne wykładnie przepisów podatkowych w zakresie stawek VAT pomiędzy administracją skarbową a publicznymi instytucjami zamawiającymi projekty infrastrukturalne, a przede wszystkim brak indeksacji cen oraz waloryzacji umów. Stąd też – jak mówiono podczas obrad – przedsiębiorcy skarżą się na poważne straty na już realizowanych projektach budowlanych, a koszty przyszłych projektów oceniają powyżej kosztorysu inwestora. Dochodzi do odwoływania przetargów, co może utrudnić wykorzystanie unijnego dofinansowania na rozwój infrastruktury transportowej czy inwestycji z zakresu ochrony zdrowia bądź edukacji.
Rosnące problemy finansowe przedsiębiorców wynikające w dużej mierze z coraz bardziej nierentownych i „nienegocjowanych” umów muszą być szybko rozwiązane – przekonywał przewodniczący zespołu i inni przedstawiciele strony pracodawców. Skala zatorów płatniczych i strat w branży budowlanej jest największa wśród spośród wszystkich sektorów gospodarczych. Firmy budowlane potrzebują pilnych zmian w przepisach umożliwiających realną waloryzację kontraktów.
Obecni na posiedzeniu przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury poinformowali o takich właśnie rozwiązaniach przedstawionych na spotkaniu rady ekspertów (3 stycznia). Uczestniczyli w nim członkowie kierownictwa resortu MI, przedstawiciele Prokuratorii Generalnej RP, Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT), GUS, Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) oraz przedstawiciele wykonawców kontraktów drogowych i kolejowych. Przedstawiono tam propozycje dotyczące waloryzacji nowych kontraktów przygotowane pod nadzorem resortu infrastruktury przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad i PKP PLK S.A. we współpracy z Prokuratorią, GUS, UZP i CUPT. Prace nad nimi toczyły się przez ostatnie miesiące. Zgodnie z propozycjami waloryzacja kontraktów będzie comiesięczna, rozliczana na podstawie realnie wykonanych robót budowlanych, wraz z wystawionym przejściowym świadectwem płatności, jej maksymalna wysokość wyniesie do 50 proc. kontraktów i będzie obliczana na podstawie obiektywnych wskaźników makroekonomicznych publikowanych przez GUS. Te dane posłużą do stworzenia tzw. koszyków waloryzacyjnych odrębnych dla kontraktów kolejowych i drogowych. Wśród wskaźników branych pod uwagę w tworzeniu „koszyków” znajdą się m.in. ceny produkcyjne paliwa, stali, kruszywa, średnie wynagrodzenie pracowników branży i dane dotyczące inflacji.
Na posiedzeniu zespołu resort infrastruktury zapowiedział jak najszybsze wprowadzenie przedstawionego modelu waloryzacyjnego dla nowych kontraktów. Umożliwi on waloryzację umów już po roku od zawarcia kontraktu.
– Resort oczekuje, że branża budowlana odniesie się pozytywnie do tych propozycji – podkreślali przedstawiciele MI. Nie jest bowiem możliwe sprawne realizowanie inwestycji bez odpowiedniej polityki dotyczącej kontraktów. Wychodzi ona naprzeciw oczekiwaniom partnerów. Propozycje waloryzacyjne ułatwią modernizację polskich dróg i polskich kolei, a plany w tej sferze, jak wiadomo, są bardzo szerokie. Program Budowy Dróg Krajowych (PBDK) na lata 2014–2023 zakłada wydatki inwestycyjne na poziomie 135 mld zł w ramach perspektywy budżetowej UE, na Krajowy Program Kolejowy (KPK) do 2023 r. planuje się wydatkowanie 66,5 mld zł.
– Oczywiście, mimo przedstawionych tu propozycji, od wszystkich ryzyk się nie ustrzeżemy – podkreślił wiceminister Marek Chodkiewicz.
– Przedstawiony model waloryzacji dotyczy nowych kontraktów. Jak waloryzować stare? – pytał Wojciech Trojanowski autor prezentacji i przewodniczący Platformy Budowlanej Pracodawców RP. – W przypadku rażącej straty można wystąpić o rekompensatę, ale droga sądowa to całe lata.
– Indywidualnie traktować każdą inwestycję, tylko to nam pozostaje – poradził jeden z ekspertów.
Przewodniczący zespołu zapowiedział przyjęcie przez stronę społeczną dopracowanego po omawianej dyskusji w zespole stanowiska w sprawie problemów przedsiębiorstw budowlanych i przeciwdziałania dalszemu pogarszaniu się sytuacji w tej branży. Poza waloryzacją kontraktów w grę wchodzą inne problemy, nad którymi trzeba pracować, np. indeksacja cen, wprowadzenie wzorów zrównoważonych umów, skrócenie okresu rozstrzygania przetargów, a także aktywne wsparcie szkolnictwa zawodowego, bez którego niemożliwe jest rozwiązanie problemów kadrowych.


Irena Dryll


Tekst (po zmianach) ukaże się w lutowym wydaniu miesięcznika MRPiPS „Dialog w Centrum i w Regionach”

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!