Co się komu plecie

Miejsce na reklamę

Tu jest miejsce na twoją reklamę.
© Ubailves, Wikipedia
Print Friendly, PDF & Email

 

 

 

Pan wiceminister Jarosław Sellin z zaciągu Premiera Technicznego, w czasie debaty powyborczej w TVN, zauważył, że dziesięć dużych miast nie jest tak ważnych, jak to przedstawia wygrana opozycja, bo to tylko 15 procent populacji a 85 proc. żyje w reszcie kraju. W tych 10-ciu dużych miastach wytwarzane jest połowę polskiego Produktu Krajowego Brutto. Jeszcze panu ministrowi-vice podpowiem, że główna podpora reżimu, prawdziwa, bo głosowała na rządzącą partię, wytwarza 3 proc. PKB i posiada gorsze wykształcenie – ukończone na przykład szkoły podstawowe – więc nie najlepiej rokuje jak motor rozwoju.

Siłą rzeczy, ci z Mordoru, jak warszawiacy nazywają siedziby wielkich firm na Mokotowie, gdzie łącznie z dojazdami tam i nazad pracuje się 12-14 godzin dziennie, oraz pracownicy innych central finansowych, handlowych i usługowych w dużych miastach zarabiają na: zasiłki, emerytury, wypłaty z KRUS-u itd. itp. a z tytułu płaconych podatków na: 500 plus, wyprawkę szkolną, fundusze kościelne i narodowe, stawiane pomniki i zmienianie nazwy ulic, a także nagrody, „bo się należało”, pikniki historyczne, parady i całe to bogactwo rozdawnictwa, a także koszty odpraw zmieniających się „nietrafionych” zarządów. Końca rozmachu tego wydawania, a jakże, z podwójnymi kosztami wyborów, żeby przypadkiem władzy nie oszukać, nie widać. A czarny lud w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Gdańsku, Lublinie, Bydgoszczy, Rzeszowie i jeszcze kilku centrach miejskich, który miłościwie panującej władzy wadzi, bo nie jest dostatecznie pokorny, ma słuchać różnych wiceministrów i zap…dalać, że użyję eufemizmu.

Rozmiary rozdawnictwa doprowadziły do przekonania, że środków jest nadmiar. A to się przekłada na nieustanny społeczny niepokój. Dzień bez strajku z żądaniem podniesienia płac (inna rzecz, że z reguły słusznym), jest dniem straconym. A tymczasem należymy, mimo koniunktury, do niechlubnej grupy kilku państw UE, które mają deficyt budżetowy. Równolegle rośnie dług publiczny, czyli pieniądze pożyczone na zrobienie dobrze wyborcom. Nie da się też zagadać rzeczywistości. Pierwsze, co nas boleśnie dotknie (a stopniowo zaczyna), to wzrost cen energii. Węgiel nasz podstawowy surowiec do wytwarzania energii (skokowo zdrożał. Inne kierunki zdobywania energii, w dodatku nieszkodzące środowisku, jak Woltaika, nie mają poparcia, a budowa siłowni wiatrowych została zaniechana. Importujemy węgla więcej i więcej. Także, dlatego, że rodzime górnictwo węgla kamiennego wymaga fedrowania coraz głębiej, co doprowadza do granicy opłacalności nawet przy wysokich stawkach za tonę. (Dodatkowo koszty podnoszą zezwolenia na certyfikaty CO2). Koszty energii muszą przełożyć się na ceny produktów i transportu. Władca z Nowogrodzkiej, którego ekonomia się nie ima, ogłosił, że na Podkarpaciu zbudujemy Bawarię. Można żyć w świecie bajek. W świecie realnym mamy spowolnienie gospodarki. To nie są już rankingi. To jest fakt. Do braku chętnych do inwestowania, w przytłaczającej większości małych i średnich przedsiębiorstw, które decydując o wielkości PKB, doszły: brak ludzi do pracy, a zwłaszcza fachowców. I tak z sytuacji kraju o niskich kosztach pracy, którymi konkurowaliśmy z zachodnimi firmami, trafiliśmy do gospodarek, gdzie praca ogranicza rozwój.

Premier umyślił sobie, że będzie trybunem i zafundował nam sto kłamstw na stulecie. Zrobiłby obywatelem lepiej gdyby pochylił się wraz z resztą rządu nad społecznymi konsekwencjami niższego PKB na przykład w granicach 3,5 proc., a niezałożonego w budżecie. Bo i ten niższy może być wyzwaniem, jak różni importerzy, na przykład z bratniego USA nie kupią od nas wieprzowiny, Niemcy mniej zamówią podzespołów, a rodzimi konsumenci, aktualnie Źródło najważniejsze rozwoju gospodarki – ograniczą zakupy. Wszystkie te czynniki jazdy z górki w gospodarce już się pojawiły. Jedyna radość, że czekają nas jeszcze trzy tury wyborów.

Jerzy Dzięciołowski

Polub nas i obserwuj

Tu też jest miejsce na twoją reklamę

Porozum się z redakcją!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.